Legenda o Żołnierzu

Stare fotografie, pocztówki, różne historie i artykuły... Rozmowy o historii miasta i regionu.
Awatar użytkownika
Adrian
Administrator
Posty: 1048
Rejestracja: 21 mar 2008, o 12:57
Kontakt:

Legenda o Żołnierzu

Post autor: Adrian » 22 gru 2011, o 23:02

Panuje przekonanie, że każda legenda zawiera cząstkę prawdy i cząstkę baśni - po równo, aby różnica między nimi się zatarła. Do tego, legenda musi być koniecznie stara. Mądrzy ludzie powiadają, że tak nie jest, bo legenda rodzi się wówczas, kiedy nadejdzie jej czas i, że często jej narodzinom, początek daje czyjaś śmierć. Tak było i tym razem.

Kończyła się straszna wojna, która dała tyle zajęcia Aniołowi Śmierci, że zmęczony, zapragnął chociaż krótkiego odpoczynku. Wybrał się, jak mu się wydawało w najcichszy zakątek, jakim był stary, pełcznicki las i leżący w jego pobliżu cienisty sad. Spacerował, rozmyślając o mrocznej naturze ludzkiej istoty, o sposobach rozwiązywania przez nich problemów, które przynoszą mu tyle zajęcia. Przystanął pod starą gruszą, gdy wtem, z lasu wybiegł młody żołnierz, wyraźnie uciekając przed pościgiem. Jakby na potwierdzenie tego, również po chwili z lasu wyłoniła się grupka żołnierzy, wyraźnie przeciwników pierwszego, który zmierzał, być może, do ruin pobliskiej kapliczki, w której chciał się schronić. Zrównał się z Aniołem Śmierci i w tym momencie padł strzał. Żołnierz upadł do nóg Anioła, a ten pochylił się nad nim, uniósł i przytulił do serca, jak kogoś najbliższego, nie pytając ani o imię, ani o pochodzenie. Po chwili opuścił ciało na murawę, końcem skrzydła musną powieki nieszczęśnika, zamykając mu oczy, odwrócił się i odszedł, prawdopodobnie szukać spokojniejszego miejsca.

Kiedy wszystko ucichło, mieszkańcy pochowali zabitego w miejscu gdzie padł – pod starą gruszą. Postawili krzyż na bezimiennym grobie, ponieważ Anioł Śmierci nie zostawił żadnej wiadomości o nim i dociekali, kim był? Jedni twierdzili, że angielskim lotnikiem, inni, że austriackim żołnierzem.

Mijały lata. Mieszkańcy Pełcznicy dbali o miejsce pochówku, palili znicze i po wielu latach, odnowiono grób. Wielu ludzi, przechodząc w księżycową noc obok miejsca wiecznego spoczynku żołnierza, widzieli jego postać, stojącą przy krzyżu i patrzącą w kierunku rodzinnych stron. Starzy mieszkańcy twierdzą, że dusza zaznana spokoju dopiero wówczas, kiedy wiosenną, księżycową nocą, w kolejną rocznicę śmierci, na jego grób przyjdzie dziewczyna i zapłacze z żalu nad losem, który przypadł mu w udziale. Dusza żołnierza zostanie uwolniona, a dziewczynie, w nagrodę, los ześle za męża wymarzonego młodzieńca.

Obrazek

wolf6666
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: 30 sty 2012, o 15:31

Re: Legenda o Żołnierzu

Post autor: wolf6666 » 28 maja 2012, o 19:44

Elegancka opowiastka...tym bardziej że na spacerze z synem i córką trafiłem tam na ten grób... teraz będę mógł ich uraczyć tą legendą jak znowu tam dojdziemy na kolejnym spacerze. dzięki

ODPOWIEDZ