Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

O poglądach, polityce, świecie, kulturze, filozofii i wszystkim co nadaje się na poważniejszą rozmowę.
Gość

Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 9 sty 2016, o 15:41

"Od 6 do 8,4 mln ton ropy rocznie będzie pozyskiwać Orlen od rosyjskiego Rosnieftu, państwowego koncernu branży petrochemicznej. Co więcej, nowy prezes polskiej rafinerii - były poseł Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Jasiński - nie odnowił kontraktu ze szwajcarską spółką Mercuria Energy Trading. Zastąpił go natomiast umową ze szwajcarskim przedstawicielstwem rosyjskiego koncernu Tatnieft. Na mocy tego porozumienia polska spółka będzie pozyskiwać od 1,2 do 2,4 mln ton surowca w skali roku. Dodając do tego umowę z Rosnieftem jest to już od 7,2 do 10,8 mln ton ropy rocznie, czyli dwie trzecie surowca zużywanego w Płocku.
Wobec dużych trudności rosyjskiego przemysłu paliwowego (spadające ceny ropy naftowej na światowych rynkach), podpisanie przez Rosnieft kontraktu z Orlenem jest w Rosji odczytywane jako spory sukces, który mocno poprawił notowania potężnego koncernu. W oświadczeniu dotyczącym porozumienia z Orlenem przekonywał o tym zresztą prezes Rosnieftu Igor Sieczin, zaufany człowiek prezydenta Rosji Władimira Putina...."

No to chyba dobrze się kojarzy wobec sławetnego wystąpienia pewnego kurduplowatego "przywódcy" skierowanego swego czasu do przyjaciół :oops: rosjan. ? A mi się wydawało że w naszym POLSKIM INTERESIE lezy aby pognębić kacapów do cna aby wreszcie przestali POLSKĘ szantażować dostawami surowców energetycznych. Ropa na rynkach światowych tanieje a tu prosze jaki zonk :?
P.S. Informacje przytoczyłem z pewnego powszechnie dostępnego źródła, którego nazwy nie przytoczę żeby ewentualna dyskusja nie zeszła na "tradycyjny boczny tor" :ugeek:

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 9 sty 2016, o 19:31

Źle ci się wydaje. Wkoncu ktos zaczyna tu dbac o interesy polskie, a nie slucha poslusznie niemieckich rozkazow.

Dziś Polska nie ma żadnej karty przetargowej w rozmowach z Niemcami, a co dalej idzie z Amerykanami.
Jesteśmy skazani na dyktat Niemiec, które zostaly namaszczone w 1990 roku przez Amerykanów na imperatora naszej czesci swiata. Porozumienie konstruowane m.in. przez Brzezinskiego (ojca oredownika w USA) stanowi o gwarancji interesow amerykanskich przez Berlin. Widzimy to w rozmowach o Ukrainę, to Niemcy rozdaja karty w rozmowach z Rosją.

I dlatego Polska nie mając żadnej karty przetargowej bedzie sie godzila na czarnuchów z południa, nord stream 2, brak naz nato na wschodniej flance, pakiet klimatyczny zabijający energetykę i itd.....

Dlatego ocieplenie stosunkow z Rosja da do myslenia Berlinowi, tak jak daje do myslenia stosunek Orbana do Putina. Dzis Orban gra na nosie UE bliską wspolpraca z Rosją. Polska nie ma zadnego wyboru...jeszcze.

Ocieplenie stosunków z Rosją jest jaknajbardziej na +.
A dzis i tak jestesmy waznym odbiorcą Rosyjskiej ropy w ilosci ponad 10% rosyjskiego exportu. Smialo moze to huc nasza karta przetargowa na przyszlosc. Bo mozemy kontrolowac odbior surowca i tym samym miec stanowczy glos. A zmiana odbiorcy ropy jest prosta dzis exporterzy sie bija o nowych klientow np Arabia Saudyjska, a dzieki naftoportowi w Gdansku mozemy kaprysic z Rosją.

Tak wiec bardzo plytko rozpatrujesz ten problem.

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 9 sty 2016, o 19:54

Warunkiem samodzielnego dzialana na arenie miedzunarodowej kest pozyskiwanie tzw. kart przetargowych
Lata 2005-2007 były ćwiczeniem w samodzielności polityki zagranicznej, na pewno w wielu aspektach nieporadnym i nieskutecznym, ale była to najważniejsza i najambitniejsza próba samodzielnej polityki zagranicznej podjęta po 1989 r Dzis powracamy dotych dzialan. Nie bierzemy adwokatury Niemiec w negocjacjach miedzynarodowych. Budijemy portfel sojusznikow i otwieramy sie na dawnych wrogow, aby moc skutecznie rozmawiac ze swoimi partnerami.
Kontynuacja polityki uprawianej przez ostatnie 25 lat, gdzie Niemcy były naszum adwokatem w Europie nie wchodzi już w grę, chodzby przez absurd z uchodzcami.

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 10 sty 2016, o 11:53

Najpierw przywódcy Niemiec i Francji uzgadniają swoje stanowisko i podejmują strategiczne decyzje, przy czym Francja jest w tym tandemie partnerem coraz wątlejszym. Inne kraje początkowo protestują, potem powoli ulegają, przestraszone kijem kryzysu i zachęcane marchewką pomocy finansowej. Inni już prawie się nie liczą. Włochy i Hiszpania ciągle mają razem większą gospodarkę niż Niemcy, mimo to politycznie nie mogą się z nimi mierzyć. Do kogo zadzwonić, by zapytać o stanowisko Europy, znajduje klarowną odpowiedź – należy zadzwonić do kanclerza Niemiec, w drugiej kolejności do prezydenta Francji. Dlatego powinniśmy powoli samodzielnie prowadzić SWOJE interesy, bo wyżej wymienieni nie zadbają o nas. Patrz Nord Stream 2. Pierwszy krok to przeciw-waga, czyli coś czym możemy grać. Grupa wyszehradzka jest ciut za słaba, aby mogła być kartą przetargową. Sam Orban ma lepiej, dzięki dobrym stosunkom z Putinem. Każde niepowodzenie w rozmowach z UE i jest w Moskwie na rozmowach.
A Polska nie ma sensownej polityki wschodniej. Jej kontakty ze wschodnimi partnerami są niejednoznaczne i dość słabe. Stale zadajemy sobie pytanie: na ile nasza polityka jest określana międzynarodowymi warunkami, a jaki wpływ mają na nią polscy politycy? Ważna jest także kwestia jaką politykę wobec Wschodu należy prowadzić: przyjazną, obojętną czy wręcz negatywną? Przed Polską stoi więc zasadniczy problem: jak odnaleźć się w tym nowym świecie? Polityka prowadzona w naszym kraju zazwyczaj była schematyczna: jeżeli kierowała się twarzą ku Zachodowi, to plecami odwracała się do Wschodu. Jaka powinna więc być nasza polityka wobec Wschodu? Przede wszystkim komplementarna w stosunku do polityki zachodniej, czyli w pewnym stopniu z nią zespolona. Trzeba przyznać, iż będzie to bardzo trudne do zrealizowania, ale krok ten zapoczątkuje nową erę w stosunkach międzynarodowych. Nasza polityka powinna także uwzględniać różnice cywilizacyjne między Wschodem i Zachodem, tzn. tradycję prawosławia i katolicyzmu, spuściznę Bizancjum i Rzymu. Musimy również uwzględnić w naszej polityce znaczenie Rosji na arenie międzynarodowej. Kraj ten ma znaczący wpływ na politykę globalną. Dla Rosji ważne są stosunki z USA, Dalekim Wschodem i Europą Zachodnią, toteż Polska musi w tych układach odnaleźć także swoje miejsce. Do najważniejszych zadań gospodarczych należeć będzie ożywienie wymiany handlowej i postulowanie o zniesienie embargo!!! Ochłodzić stosunki z Ukrainą i ocieplać z Rosją, tam jest korzyść. Dogodny moment, nowy rząd, nowa droga, nowe stosunki z Rosją. Minimum takie jakie ma Orban z Putinem.

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 10 sty 2016, o 18:43

No, ale że się miłość do kacapów w narodzie odrodzi to się nie spodziewałem... Z drugiej strony skoro spora część społeczeństwa zapomniała PISlamskie "osiągnięcia" sprzed 10 lat to trudno wymagać aby mogli spojrzeć wstecz do 39 roku i przez 50 kolejnych lat. To chyba wynik zgłupiałej edukacji. Za dużo tam nauki o historii piramid czy chrzcie Mieszka I a za mało patriotyzmu i nieco nowszej historii naszego nieszczęsnego kraju. Jedyna nadzieja w tym, że te 3 powyższe wpisy są autorstwa jakiegoś jednego zabłąkanego bolszewika - pełno tego tałatajstwa w całej Europie to może i tu się kacap przyszwendał... :-(

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 10 sty 2016, o 19:06

I widzisz tu się konczy coś czegi dalej nie pojmujesz bo polska tragedia polega na tym, że planując politykę zagraniczną, nie patrzymy przez pryzmat rozwoju gospodarczego, lecz dajemy się ponosić różnego rodzaju fobiom. Polska polityka zagraniczna to faktycznie brak polityki rozumianej jako sztuka rządzenia państwem. Jest to raczej zbiór chaotycznych działań opartych o sentymenty i resentymenty.
Przede wszystkim, gdybyśmy prowadzili rozsądną politykę zagraniczną, nigdy byśmy nie pozwolili sobie na permanentną wojnę z bliskim i silniejszym sąsiadem, jakim jest Rosja, która wbrew rozpowszechnionym poglądom, jest sąsiadem ekonomicznie dość otwartym. Rosja w stosunku do Polski – z czego nie zdaje sobie sprawy większość Polaków, nie zajmujących się na co dzień prowadzeniem biznesu, a tym bardziej handlu na rynkach wschodnich – poczyniła w stosunku do Polski wiele istotnych ukłonów na gruncie gospodarczym. Polska przedsiębiorczość dzięki temu otrzymała gratisowo dobre perspektywy rozwijania biznesu i zarabiania dużych pieniędzy na wschodzie, jednak perspektywy te niemal w 100 procentach zostały niewykorzystane, a przez obecne poczynania UE wręcz pogrzebane. Dlatego ważnym jest, aby Polska samodzielnie tworzyła od nowa politykę wschodnią.

Na koniec odpowiedz sobie na pytanie: czym powinna zajmować się polityka zagraniczna danego kraju?
Bo mi wydaje się, że z jednej strony powinna zabezpieczyć granice i zapewnić w miarę trwały pokój dla swoich obywateli, a z drugiej – powinna zabezpieczać stabilny rozwój gospodarczy. A twoje podejscie burzy oba paragrafy i sprowadza na nas tą samą sytuację jaką mieliśmy w '39. Niby poparcie sojuszników, a żaden nie kiwnął palcem...może rzeczuwoście porzuć marzenia o I Rzeczpospolicie, a skup się mocniej na przestudiowaniu naszej geopolityki od 1918 roku.

Pozdrawiam.

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 10 sty 2016, o 19:27

Doskonały ruch z Rosją.

Jestesmy 6 miesiecy przed spotkaniem NATO w Warszawie. Trzeba zakomunikowac zachodowie ze na bazy NATO nie bedziemy czekac wiecznie. Albo dochodzimy do porozumienia albo coraz bardziej otwieramy sie na wschod.

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 10 sty 2016, o 23:21

Gość pisze:I widzisz tu się konczy coś czegi dalej nie pojmujesz bo polska tragedia polega na tym, że planując politykę zagraniczną, nie patrzymy przez pryzmat rozwoju gospodarczego, lecz dajemy się ponosić różnego rodzaju fobiom. Polska polityka zagraniczna to faktycznie brak polityki rozumianej jako sztuka rządzenia państwem. Jest to raczej zbiór chaotycznych działań opartych o sentymenty i resentymenty.
Przede wszystkim, gdybyśmy prowadzili rozsądną politykę zagraniczną, nigdy byśmy nie pozwolili sobie na permanentną wojnę z bliskim i silniejszym sąsiadem, jakim jest Rosja, która wbrew rozpowszechnionym poglądom, jest sąsiadem ekonomicznie dość otwartym. Rosja w stosunku do Polski – z czego nie zdaje sobie sprawy większość Polaków, nie zajmujących się na co dzień prowadzeniem biznesu, a tym bardziej handlu na rynkach wschodnich – poczyniła w stosunku do Polski wiele istotnych ukłonów na gruncie gospodarczym. Polska przedsiębiorczość dzięki temu otrzymała gratisowo dobre perspektywy rozwijania biznesu i zarabiania dużych pieniędzy na wschodzie, jednak perspektywy te niemal w 100 procentach zostały niewykorzystane, a przez obecne poczynania UE wręcz pogrzebane. Dlatego ważnym jest, aby Polska samodzielnie tworzyła od nowa politykę wschodnią.

Na koniec odpowiedz sobie na pytanie: czym powinna zajmować się polityka zagraniczna danego kraju?
Bo mi wydaje się, że z jednej strony powinna zabezpieczyć granice i zapewnić w miarę trwały pokój dla swoich obywateli, a z drugiej – powinna zabezpieczać stabilny rozwój gospodarczy. A twoje podejscie burzy oba paragrafy i sprowadza na nas tą samą sytuację jaką mieliśmy w '39. Niby poparcie sojuszników, a żaden nie kiwnął palcem...może rzeczuwoście porzuć marzenia o I Rzeczpospolicie, a skup się mocniej na przestudiowaniu naszej geopolityki od 1918 roku.

Pozdrawiam.
Wania, to że właziliśmy amerykańcom w d. bez mydła to i mi sie nie podobało (dawno powinniśmy chociaż wizy im wprowadzić - dla pokazania że mamy jaja, tyle że miłosnik applebaumów ich nie miał) , ale nikt mi nie wmówi że wy - kacapy macie jakiś sentyment do Polaków i że my teraz mamy z wami robić jakieś interesy bo juz się wam szykuje jednolity jadłospis na najbliższe czasy: spiryt i trwa na zagrychę a na popitkę ropa której nikt od was nie weźmie. Zajmijcie się raczej waszą polityką wschodnią bo Chińczycy pukaja do drzwi... :lol:

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 11 sty 2016, o 07:47

Wania....

Stawiasz daleko idące tezy i tym samym zawijasz się co najmniej o dwie cech mentalności polskiej, które ograniczają potencjał narodu, czyli :

1. Polska to ja, ale nie my. Jesteśmy społeczeństwem indywidualnie grających zawodników, którzy w swoim egocentryzmie zapominają, że chodzi o zwycięstwo całej drużyny. Ci zawodnicy chcą być pojedynczymi gwiazdami, co nie zawsze prowadzi do wygrania przez wszystkich. To cecha którą uwidaczniasz na tym forum. Poznaje twój styl po dziecinnych em-ikonkach.
2. Efekt debila. Jedzie Polak samochodem, ktoś zajeżdża mu drogę. Polak myśli: „Ale debil!”. I przyspiesza, by sprawdzić. Podjeżdża, patrzy się cynicznie przez okno na drugiego kierowcę i sprawdza. Faktycznie, debil! Myśli i zwycięsko odjeżdża. W psychologii ten mechanizm nazywa się samospełniającym się proroctwem. Polega na tym, że człowiek, który w coś uwierzył, wybiera z rzeczywistości te jej fragmenty, które pozwalają własną tezę udowodnić. Czy ten kierowca o tym wie? Nie, jego samoświadomość emocji i mechanizmów myślenia jest na bardzo niskim poziomie. Czy to przeszkadza temu Polakowi być przekonanym, że ma rację? Również nie – ma on bowiem iluzoryczne przekonanie, że zna się na wszystkim. Popełnia największy grzech ignorancji: odrzuca to, o czym nie ma żadnego pojęcia. W Polsce łatwo zostać debilem. Wystarczy źle zaparkować samochód, nieprawidłowo odmienić jakiś wyraz, popełnić literówkę w tekście. Nie wybaczamy błędów, bo poczucie własnej wartości budujemy na teoretycznej wiedzy (intelekcie).

Dlatego kolejne dyskursy są bezcelowe. Zmień podejście, zaczynasz dyskusję która ma na celu nawrzucanie PiS i jej poplecznikom. A jak ktoś próbuje podjąć merytorycznie temat i tak mu nawrzucasz, ale nie od PiS-owców, a innych - tym razem komuchów. Po co?! Nie wiem, może onanizm intelektualny.

Dodam, odnosząc się do Twojego posta. Naród i kraj się wykrwawiał przez wieki, dziś należy robić politykę, a nie składać ofiarę. Mówiąc o ofierze mam na myśli również ofiarę, posłuszeństwa polityczno-gospodarczego. Róbmy politykę zagraniczną, budujmy portfel zaufania i stawiajmy wymagania sojusznikom.


Na koniec mojego wywodu cytat:

Mój kraj idzie w przód, ale z małą obsuwą…
A my nie chcemy już spuszczać głów, jak o nas mówią
Polska mentalność
Za nią by nie umarł Jezus, umarł za to
Papież i pewnie miał ubaw z pogrzebu
Tu już nie jest śmiesznie, nie teraz, bo to pokolenie wielbi
Regres segregując go w genach!
Ustrój dąży do Londynu Orwella, niebawem walutą tu
Będzie funt – wróć za parę lat
Mam znajomych z wyrokami, gdzieś zbiegli
Mają więcej w głowach niż ci studenci z uczelni
I to wcale nie jest powód do dumy
Bo Ci dumni zostają, cofając się i tworząc mury
Otwarty umysł opanuj strach i panikę... Chcesz?
Możesz ćpać lub zostać alkoholikiem
Stań na głowie, powiedz jestem z Indonezji
Albo dbaj o kraj, ale z mianem
Innowiercy…

Abel
Ostatni Sarmata

Żyj w spokoju ducha i ciała.

Gość

Re: Dobrze wiedzieć kto naprawdę wspiera ruski przemysł...

Post autor: Gość » 11 sty 2016, o 10:12

Dość powszechna jest sytuacja, że osoby z kręgów sympatyzujących z poprzednią "władzą" wmawiają sobie, bądź wmówiono im, że są nacją inteligentniejszą, bardziej świadomą, światową - ogólnie lepsza niż ciemniaki od pisiorów. Niestety rzeczywistość jest cokolwiek odmienna. To znaczy są ciemniaki pisiorowe, ale cała masa dająca się mamić bredniami peło czy innych swetru, to przepotzężna grupa ludzi bez jakiejkolwiek inteligencji, światopoglądu, inwencji i woli samostanowienia. Łykają jak kaczki każda brednię jaka im przekażą portale, telewizje i inne media.
Czują się lepsi nabijając się z omotanych przez Rydzyka słuchaczy radiostacji toruńskiej, jednocześnie sami ulegają kilka razy prymitywniejszym manipulacjom. To kto jest głupszy? Obawiam się, że zdecydowanie ci drudzy...... bo rydzyk jasno mówi czego chce, i cześć to robi/daje/ popier - czy czego on tam chce. Wolna wola.
Ci zmanipulowani co maja się z lepszych nabierają się podświadomie na socjotechniczne tricki, nie wiedzą że są na sznurku i jeszcze na dodatek żyją w przekonaniu, że są lepsi, bardziej swobodni i oczywiście mądrzejsi. Oczywiście rozumiem, tzw tłuszcza woli taką sytuację, tym bardziej, że pozwala im to łatwiej znosić swoją miałkość.
I zapewne jest tak, że jedni i drudzy łapią sie na propagandę - ale świadomości i własnej woli po stronie "obrońców demokracji" jest kilkakrotnie mniej.
Niech każdy sobie odpowie sam co woli.

ODPOWIEDZ