Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Rozmowy na temat naszego miasta.
Marika

Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: Marika » 16 maja 2011, o 18:05

Drodzy Forumowicze, nie spotkaliście się z tym, że pan burmistrz wybiera sobie pytania, które mu pasują? Pytałam pana burmistrza o kilka rzeczy, ale chyba były za bardzo niewygodne no i niestety odpowiedzi się nie doczekałam do tej pory...

Awatar użytkownika
Ganesia
Bywalec
Posty: 261
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 09:12
Lokalizacja: Syriusz

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: Ganesia » 16 maja 2011, o 21:13

Marika pisze:Drodzy Forumowicze, nie spotkaliście się z tym, że pan burmistrz wybiera sobie pytania, które mu pasują?
Witaj w klubie :)
Marika pisze:Pytałam pana burmistrza o kilka rzeczy, ale chyba były za bardzo niewygodne no i niestety odpowiedzi się nie doczekałam do tej pory...
To dawaj te pytania tutaj. Niech się wszyscy dowiedzą na jakie tematy burmistrz nabrał wody w usta.

Może kiedyś przyjdą takie czasy, że będziemy mogli podyskutować z burmistrzem na forum, a nasz głos będzie brany pod uwagę nie tylko raz na cztery lata...

Marika

Burmistrz nie odpowiada na pytania !

Post autor: Marika » 17 maja 2011, o 16:55

Szanowni forumowicze, w zeszłym tygodniu zadałam burmistrzowi pytanie na stronie internetowej i do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi. Jestem rodzicem dziecka z Zespołu Szkół nr 2 i poniższe pytanie dotyczy organizowanej przez tę placówkę wycieczki do Włoch. Skoro burmistrz nie poczuwa się do odpowiedzi na pytanie, ja publikuję je publicznie do wiadomości wszystkich mieszkańców i informuję, że zawiadamiam o sprawie kuratorium oświaty. Być może inni rodzice z Zespołu Szkół również zainteresują się tematem. Poniżej zadane pytanie (do dzisiaj brak odpowiedzi):

"Dzień dobry. Jestem rodzicem dziecka z Zespołu Szkół Nr 2 w Świebodzicach. Szkoła ta w ostatnim czasie zorganizowała wycieczkę do Włoch w bardzo atrakcyjnej cenie (jak się później okazało). Niestety znacznej większości uczniów oraz rodziców nie poinformowano o takim wyjeździe, gdzie we wcześniejszych przypadkach zawsze klasy były informowane przez organizatorów o możliwości wyjazdu. O wycieczce wiedzieli tylko nieliczni, przedsięwzięcie organizowano, nie wiedzieć czemu w wielkiej tajemnicy. Zapisów można było dokonywać tylko u pani dyrektor (jak się po fakcie dowiedziałam). To nie wszystko, okazało się, że na tą wycieczkę pojechało spore grono nauczycielskie wraz z panią dyrektor- w obecnej sytuacji moje dziecko nie ma zapewnionej opieki w szkole, nie są organizowane zastępstwa i po prostu nie ma sporej części zajęć. Czy to normalna sytuacja? Dlaczego wycieczkę zorganizowano w takiej tajemnicy? Czyżby obawiano się, że zabraknie dodatkowych miejsc dla nauczycieli i pani dyrektor? Dlaczego mojemu dziecku, z powodu braku części kadry nauczycielskiej, nie zapewniono zajęć zastępczych (rok szkolny jeszcze trwa i jest to ostatnia szansa na pozaliczanie wszelkich zaległości, popraw itp.)? Zachowanie pani dyrektor jest skandaliczne i mam nadzieję, że odniesie się pan w odpowiedni sposób do tej sprawy. To przykre, bo chętnych dzieci do wyjazdu byłoby znacznie więcej, tyle że chyba bardziej zależało organizatorom na „taniej” wycieczce dla pani dyrektor i nauczycieli. Może pan się dziwić, ale grono rodziców dowiedziało się o tym wyjeździe tylko dlatego, że w szkole odwołano część zajęć. Poważnie zastawiam się nad zgłoszeniu sprawy w kuratorium, ale najpierw uczciwie zwracam się do pana. Bardzo proszę pana jako burmistrza miasta o interwencję w przedstawionej sprawie i opublikowanie mojego pytania. Bardzo dziękuję."

Marika

bubu
Obserwator
Posty: 8
Rejestracja: 30 maja 2011, o 14:00

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: bubu » 30 maja 2011, o 14:07

Nie uzyskałem odpowiedzi na poniższe pytanie zadane dwukrotnie na miejskiej stronie...

Nadal bulwersuje mnie mechaniczna blokada nowowybudowanego odcinka ulicy łączacego ulicę Księcia Bolka (obok Przedszkola nr 2) z parkingiem przy Wodnym Centrum Rekreacji.
Powtórzę, że każdy nowowybudowany niemałym kosztem odcinek drogi powinien służyć usprawnieniu komunikacji i proszę podać naprawdę sensowne uzasadnienie blokady nowego porządnego kawałka drogi o pełnej szerokości.Może tym razem uzyskam odpowiedź?

Może z punktu widzenia burmistrza pytanie błache lub niewygodne?
Co o tym myślą inni mieszkańcy?

wszystkonatemat
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 30 maja 2011, o 15:17

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: wszystkonatemat » 30 maja 2011, o 15:26

bubu pisze:Nie uzyskałem odpowiedzi na poniższe pytanie zadane dwukrotnie na miejskiej stronie...

Nadal bulwersuje mnie mechaniczna blokada nowowybudowanego odcinka ulicy łączacego ulicę Księcia Bolka (obok Przedszkola nr 2) z parkingiem przy Wodnym Centrum Rekreacji.
Powtórzę, że każdy nowowybudowany niemałym kosztem odcinek drogi powinien służyć usprawnieniu komunikacji i proszę podać naprawdę sensowne uzasadnienie blokady nowego porządnego kawałka drogi o pełnej szerokości.Może tym razem uzyskam odpowiedź?

Może z punktu widzenia burmistrza pytanie błache lub niewygodne?
Co o tym myślą inni mieszkańcy?
Też tego nie kumam :o , już lepiej było jak tego łącznika nie było, przynajmniej był przejazd, kij z tym ,że po ziemi , ale był

Awatar użytkownika
obserwator
Zaglądacz
Posty: 63
Rejestracja: 12 cze 2010, o 22:49

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: obserwator » 1 cze 2011, o 15:19

Bubu i Wszystkonatemat, czy nie przyszło Wam na myśl, że nie jest to ulica w Waszym rozumieniu, tylko szeroki chodnik-deptak dla osób pieszych i dlatego został zabezpieczony prze ruchem pojazdów. Tuż przed nim, jeśli ktoś przyjedzie od strony przedszkola, są zatoczki postojowe dla samochodów. Deptak (jak to deptak) nie ma po bokach chodników dla pieszych, bo sam pełni taką funkcję. Czy każdy korzystający z samochodu musi, że tak powiem, „wjechać do środka obiektu”, może jeszcze do basenu? Zabezpieczenia można położyć, ale na wypadek (nie daj Boże) konieczności wjazdu pojazdów uprzywilejowanych, a nie po to, by szarżowali tam młodociani kierowcy. Ostatnio popisuje się tam młodzieniec uprawiający motokros. Mam nadzieję, że „trafi na jakiegoś mundurowego”.

kasiaitomek
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 19 kwie 2011, o 22:22

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: kasiaitomek » 2 cze 2011, o 20:29

Jestem jak najbardziej za powinni jeszcze zrobić jak w wchu podzamcza obwodnica wokół, a do osiedla bym nie wpuszczał aut... Bogdan pomyśl o płatnych parkingach w centrum tu też ci kasa wpadnie....

bubu
Obserwator
Posty: 8
Rejestracja: 30 maja 2011, o 14:00

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: bubu » 3 cze 2011, o 06:52

obserwator pisze:Bubu i Wszystkonatemat, czy nie przyszło Wam na myśl, że nie jest to ulica w Waszym rozumieniu, tylko szeroki chodnik-deptak dla osób pieszych i dlatego został zabezpieczony prze ruchem pojazdów. Tuż przed nim, jeśli ktoś przyjedzie od strony przedszkola, są zatoczki postojowe dla samochodów. Deptak (jak to deptak) nie ma po bokach chodników dla pieszych, bo sam pełni taką funkcję. Czy każdy korzystający z samochodu musi, że tak powiem, „wjechać do środka obiektu”, może jeszcze do basenu? Zabezpieczenia można położyć, ale na wypadek (nie daj Boże) konieczności wjazdu pojazdów uprzywilejowanych, a nie po to, by szarżowali tam młodociani kierowcy. Ostatnio popisuje się tam młodzieniec uprawiający motokros. Mam nadzieję, że „trafi na jakiegoś mundurowego”.
Deptak?! O długości 30 metrów zablokowany dla uprzywilejowanych pojazdów, bo klucze do blokad nie wiadomo gdzie. W niejednym areszcie "spacerniak" ma większy rozmiar niż cytowany "Deptak" ;) Rzeczywiście nie przyszło mi do głowy aby pospacerować po nowym deptaku :wub: A tak przy okazji... to włos się na głowie jeży, gdy na dojazdówce do basenu szarżuje miejski autobus, szczególnie na zakrętach... :o
A może jednak udostępnić ten odcinek jako jednokierunkowy wyjazd z parkingu przy basenie?

energy72
Obserwator
Posty: 8
Rejestracja: 4 kwie 2011, o 19:56

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: energy72 » 15 sie 2011, o 13:40

Marika pisze:Drodzy Forumowicze, nie spotkaliście się z tym, że pan burmistrz wybiera sobie pytania, które mu pasują? Pytałam pana burmistrza o kilka rzeczy, ale chyba były za bardzo niewygodne no i niestety odpowiedzi się nie doczekałam do tej pory...
Niestety też nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytanie, chociaż Burmistrz deklarował kiedyś, że na wszystkie odpowiada, jedynie z lekkim opóźnieniem. W moim przypadku lekkie opóźnienie trwa już od lutego i nic, ale może się czepiam...

Awatar użytkownika
katizo
Początkujący
Posty: 48
Rejestracja: 21 lip 2008, o 01:46
Lokalizacja: Świebodzice

Re: Mieszkańcy pytają, ale burmistrz nie odpowiada...

Post autor: katizo » 18 sie 2011, o 12:45

W moim przypadku opóźnienie trwa od stycznia :-) A pytanie wysyłałem ponownie codziennie przez tydzień z 2 różnych przeglądarek i nic. Nie martwcie się, nie będzie odpowiedzi na niektóre pytania :cry:

ODPOWIEDZ